Mity dotyczące kryptowalut

Mity dotyczące kryptowalut

Dzisiaj przedstawię Wam kilka mitów dotyczących kryptowalut, a następnie zajmę się ich obalaniem. Wraz z rosnącym zainteresowaniem technologią Blockchain i Bitcoinem, pojawia się wiele nieprawdziwych informacji wychodzących od ludzi i instytucji próbujących zdyskredytować kryptowaluty kłamiąc na ich temat. Przez wypowiedzi niepopartych żadną wiedzą merytoryczną (co straszne także u naszych rządzących!) wielu ludzi odwraca się od tematu. Niewątpliwie ogromny wpływ na takie zjawisko mają media, przede wszystkim serwisy informacyjne. Sam znam osoby, które widząc dziesiątą wiadomość na temat tego, że bańka na Bitcoinie pękła, głosi potem taką teorię, bo jak wiadomo telewizja nie kłamię, a przy tym jest bardzo opiniotwórcza.
Ale do rzeczy, oto najczęściej spotykane mity na temat kryptowalut (niektóre dotyczące samego Bitcoina):

1. Kryptowaluty nie są bezpieczne

Co jakiś czas słyszymy o włamaniach na giełdy czy portfele, jak ostatnio z NEM i IOTA. Ale zastanówmy się najpierw czy to wina kryptowalut? Czy to przez błąd w ich kodzie doszło do tych zdarzeń? Otóż nie. Wszystkie kradzieże dotyczące kryptowalut miały miejsce wyłącznie z winy ludzi. W całym systemie Blockchain, czynnik ludzki jest tym, który niesie za sobą największe ryzyko. Były to podstawowe błędy, które nadal popełnia większość osób bez względu na to czy są to nowi użytkownicy czy też nie. Brak podwójnej autoryzacji, generowanie seed’ów na zewnętrzych stronach, trzymanie środków na koncie giełdy- to tylko niektóre z nich. Same kryptowaluty, czyli waluty kryptograficzne, są zakodowane za pomocą kryptografii, bez klucza prywatnego nie da się ich odszyfrować.

2. Bitcoin jest anonimowy

Jednym z najczęściej powtarzanych mitów na temat kryptowalut jest anonimowość Bitcoina.
Wszystkie transakcje są przechowywane w publicznej sieci Blockchain, co oznacza, że każdy może sprawdzić dostępne środki na dowolnym adresie Bitcoin. Tożsamość właściciela danego adresu jest oczywiście nieznana, dopóki nie ujawni on swoich danych osobowych podczas dokonywania transakcji, na przykład podczas wymieniania swoich Bitcoin’ów na waluty fiat. Jeśli chodzi o całkowicie anonimową walutę to jest nią między innymi Monero.

3. Kryptowaluty są używane do prania brudnych pieniędzy

Nie chcę przez to powiedzieć, że wszystkie transakcje są legalne i nie mają nic wspólnego z praniem pieniędzy, narkotykami, bronią itp. Chodzi raczej o to, że takie transakcje to jedynie kilka procent całego obrotu kryptowalutami. To tak, jakby powiedzieć, że dolary powinny być nielegalne, ponieważ na 2/3 banknotów znajdują się ślady kokainy.
Ten mit został rozpowszechniony wraz z ideą o anonimowości Bitcoina, szczególnie popularny od czasu procesu twórcy serwisu Silk Road, gdzie transakcje rozliczane były właśnie w BTC, a można było tam kupić m. in. leki dostępne wyłączne na receptę, narkotyki, broń, a także usługi tak jak zabójstwa.

4. Bitcoin to piramida finansowa

Piramida finansowa czyli tak zwany „schemat Ponziego” polega na obietnicy wypłacenia środków w przyszłości z dużymi odsetkami. Wymaga pojawiania się nowych inwestorów, którzy ‚oddawaliby’ swoje pieniądze ludziom, którzy wpłacili swoje już wcześniej. Taka sytuacja jest trudna do utrzymania i istnieje jedynie wskutek oszustw i wyłudzeń.
W przypadku większości kryptowalut, a na pewno Bitcoina mamy stałą ilość monet. Cena jest pochodną zainwestowanych środków. Powoduje to że nasza kryptowaluta ma tendencje deflacyjne czyli jej wartość rośnie z czasem. Cena Bitcoina (potencjalne zyski z inwestycji) są określone przez sumę oraz równowagę podaży i popytu. Patrząc z perspektywy lat, inwestycja w Bitcoina przynosiła zyski i to nie małe, jednak nie ma żadnej gwarancji, że to się nie zmieni, inwestując w kryptowaluty musimy być świadomi ryzyka.

5. Nie mają realnej wartości

Wielokrotnie mogliśmy usłyszeć, że kryptowaluty są tylko bańką spekulacyjną i nie mają żadnej realnej wartości. Są warte dokładnie tyle, ile ktoś jest w stanie za nie zapłacić, czyli dokładnie tak jak w przypadku np. soku pomarańczowego. Jeżeli nikt nie chciałby kupić soku… cóż, byłby nic nie wart, zupełnie jak w przypadku kiepskich kryptowalut.

Close
Menu
Social profiles